wełna

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą farbowanie wełny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą farbowanie wełny. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 8 maja 2017

Dynia

Tak nazywa się moja ostatnio zrobiona niteczka . Nie jestem zwolenniczką takich kolorów , raczej wolę bardziej stonowane. Kolor dyniowy uzyskałam z barwnika Jaquard i bardzo mnie urzekł. Tryska optymizmem i energia. Cieszy oczy , gdyż pogoda nas nie rozpieszcza :( U mnie w domu teraz jest gorący okres , ponieważ syn przystępuję do Pierwszej Komunii , czas przygotowań itd Myślę , że za tydzień wszystko wróci do normy . Wracając do nitki nie mam na razie na nią koncepcji , może z czasem coś wymyśle jak ją wykorzystam. Do przędzenia użyłam wełny Skandynawskiej , którą bardzo lubię :) świetnie się farbuje i przędzie. Jest to wełna z charakterem , może trochę podgryzać , ale mi to w ogóle nie przeszkadza.






 Jak już wspomniałam trwają przygotowania do Komunii. Gościom na przyjęcie postanowiłam zaserwować wędliny swojego wyrobu. Cały długi weekend wędziłam mięsko :) Moim zdaniem wyszły pyszne : szynki , schab , boczek , polędwica drobiowa. Po raz pierwszy robiłam kiełbasę szynkową. Mam nadzieję , że goście będą zadowoleni. Pozdrawiam i buziaki. 




sobota, 8 kwietnia 2017

Duży zamęt :)

Tak można powiedzieć o mojej pracy w ostatnim czasie. Robię dużo: przędę , farbuję , grępluje itd. Chyba mam chorobę niespokojnych rąk. Nigdy nie robię jednej rzeczy. Rozgrzebanych mam kilka projektów i nie wiem , kiedy je skończę :( Poza tym szał ogrodowy , przygotowania do Świąt , wszystko na raz . Postaram się pokazać nad czym teraz pracuję. Ostatnio bardzo zainteresowały mnie wełny tweedowe. Bardzo lubię te wszystkie nierówności , zgrubienia i kolory ( W końcu muszę coś z niej zrobić). I jest sposób na wykorzystanie resztek , które mi zalegają w pudłach. Jednak do zrobienia tweedowej włóczki najbardziej odpowiadają mi odpadki jedwabne po produkcji sari. Robią się efektowne " guzołki" i również wyczesy jedwabne , które możesz sama sobie zafarbować. Do zrobienia ostatniej nitki tego typu użyłam Gotlanda i jedwabiu. Nie jest to moja ostatnia taka nitka. Sari silk fibre carded jest dostępny tu E-wełenka .


 A już przede mną następny projekt tweedowej wełenki pt. Majowa łąka i kilka zdjęć z moich poczynań nad tą wełenką . Powiem tylko ,że już wskoczyła na kołowrotek :) 











 Tak właśnie wygląda praca nad moim tweedem. A jeżeli chodzi o gotową niteczkę udało mi się uprząść nitkę pod wdzięczną nazwą " Różowe Kakadu " Do jej zrobienia użyłam wełny Romney Skandynawski. 276 g - 709 m , 2 ply   
Zdjęcie z internetu . Inspiracja dla mojej nowej wełny Różowe Kakadu





I to by było na tyle :) Pozdrawiam wszystkich moich czytelników.


sobota, 25 lutego 2017

Kolorowo i co dalej ?

Pogoda za oknem nie napawa optymizmem. Brak kolorów , szaro-buro działa na niektórych bardzo negatywnie :( Miedzy innymi na mnie , niestety. Żeby umilić sobie czas oczekiwania na wiosnę , uprzędłam kilka nowych nitek . Co z nich będzie ? Jeszcze nie wiem, na razie chodzi mi po głowie , wzór wrabiany ? O ty pózniej : Na pierwszy ogień idzie moja nowa wełenka w kolorze szafirowo-zielono - niebieskim. Było to nieprzewidziane farbowanie , ponieważ nitka już była zafarbowana na niezbyt udany zielono-żółty kolor. W ogóle nie miałam na nią pomysłu , więc buch do gara gdzie rozpuściłam barwnik szafirowy , niebieski i ciut błękitnego i efekt końcowy bardzo mi się podoba. Do zrobienia nitki użyłam wełny pod nazwą Romney Skandynawski , wełna z charakterem , lekko podgryzająca z włoskiem. Uwielbiam takie wełny niż np merynos . Ja po prostu muszę czuć tą wełnę na sobie i gryzienie mi w ogóle nie przeszkadza. Tym razem skręciłam dwie pojedyncze nitki , czyli zwyczajna 2 ply , WPI 27 , 175 g - 675 m




 Drugą niteczką , zrobioną w ostatnim czasie są gradienty uzyskane w połączeniu trzech barwników : wiśniowy , różowy  i dziki róż. Efekt też nie zamierzony i chyba nie do powtórzenia. Najbardziej ekscytuje mnie moment oczekiwania jak wyjdzie zafarbowana wełna. Nigdy nie wiesz jaki będzie efekt końcowy i to w tym wszystkim jest najlepsze. I z reguły takie barwienie jest nie do powtórzenia. Niteczka została zrobiona z wełny nowozelandzkiej , skręt navajo 230 g -849 m WPI 26




 Jeszcze wspomnę na koniec o pewnej technice robienia na drutach , która mnie bardzo zafascynowała tj. Fair Isle o której możecie poczytac i pooglądać na blogu Kariny Fair Isle . Poczyniłam już pewne próby , ale o nich napiszę na pewno w następnym poście. Jeszcze powiem , że prace Kariny to istne dzieła sztuki. To by było tyle na dziś. Pozdrawiam , miłej soboty. 
Moje pierwsze nieśmiałe próby - oczywiście moja wełna w roli głównej

sobota, 11 lutego 2017

Farbuję, mieszam i przędę.....

Tak wygląda moja praca z ostatnich dni. Nic dodać nic ująć :) Zresztą sami zobaczcie moje poczynania. Jeżeli masz jakieś pytania to pisz w komentarzach. Pozdrawiam . Miłej soboty.