wełna

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wełna. skarpety. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wełna. skarpety. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 2 marca 2020

Wzory wrabiane



Zawsze bardzo mi się podobały. Kojarzyły mi się z malowaniem tylko w tym przypadku używamy wełny. A gdy sama zaczęłam prząść wełnę tym bardziej miałam ochotę je robić. Zawsze miałam pewne opory, ponieważ nie lubiłam cienkiej włóczki i co się wiąże z tym drutów do nich odpowiednich. I w końcu się przełamałam i jestem tym zachwycona. Korzystam z wzorów z internetu , również zakupiłam odpowiednie książki, oczywiście anglojęzyczne bo u nas w Polsce niestety innych nie dostaniemy. Bardzo tego żałuję , że nie ma tłumaczeń bo na pewno cieszyły by się dużym powodzeniem. Ostatnio sama się pokusiłam na zaprojektowanie skarpet i rozrysowanie wzoru. I udało się nie jest do końca idealny, następnym razem zrobię małe poprawki. 
 Skarpetki robione z włóczki Fabel Drops i niebieskiej skarpetkowej , druty nr 2,50 , dość duże skarpety na 72 oczka. Drrugim razem muszę je zmniejszyć bo na mnie za duże.
Kojarzą mi się z ośnieżonym miastem :)

 Drugim takim moim większym projektem jest czapka , przyznam się szczerze , że jest to moja taka pierwsza czapka. Darmowy wzór ze strony Dropsa, włóczka Fabel Drops i cieniowana włoczka nieznanego pochodzenia z moich zapasów.


Bardzo podoba mi się tył czapki :)
 Jeżeli chodzi o przędzenie wełny skończyłam jasno- szare corriedale  i również powstała niteczka z czesanki wieki temu zafarbowanej na odcienie zielonego, miałam ją wykorzystać w czapce , ale trochę wyszła za gruba, więc posłuży do innego projektu. Niteczki potroiłam sposobem navajo, który bardzo lubię. 

 Na koniec napiszę o odkopywaniu moich zapasów wełnianych czesanek do przędzenia. znalazłam jedną, fatalnie zafarbowaną, mieszankę wełny i jedwabiu. Postanowiłam dać jej szansę , ale o tym w następnym poście.
Nieudane farbowanie :(

Podzieliłam czesankę mam nadzieję , że wyjdzie sensowna nitka.
Pozdrawiam Was serdecznie !

niedziela, 4 lutego 2018

Przędę cienko

Cały tydzień pomimo choroby przędę.Brak pomysłu na nową robótkę skutkuję  tym, że powiększył mi się zapas wełny. Na pierwszy rzut poszła mieszanka typowa na skarpety " Cheviot z nylonem " wełna z charakterem , trochę podgryza nie dla wrażliwców. Przędzie się ją znakomicie i można wyciągnąć naprawdę cienką nitkę. Moteczki na razie zostaną w białym kolorze jak przyjdzie mi do głowy pomysł na kolor to zostaną " pomalowane.

Staram się prząść cienko, skręt navajo
Nie mając pomysłu na farbowanie , przędę w naturalnych kolorach , wełna argentyńska, brazylijska i wełna Zwartbles w niesamowicie pięknym kolorze gorzkiej czekolady , wpadającym w czerń.
Piękne naturalne kolory :)

 W końcu doszła do mnie , wyczekiwana książka Sarah Anderson " Spinners Yarn Designs " , którą dostałam w bardzo przystępnej cenie. Link księgarni książka. Ma dużo pomocnych rat, wiele ilustracji co w moim przypadku, będąc laikiem jeżeli chodzi o angielski bardzo przydatne. Na jej podstawie powstaną nowe niteczki. 
 Jeżeli chodzi o dzierganie nie ma za bardzo czym się chwalić:( coś zaczęłam i sprułam itd. Jedynie co można pokazać to skarpety , które już są prawie na ukończeniu. Nie mam coś dzisiaj głowy do pisania, ale obiecałam sobie że postaram się co tydzień , pokazać nad czym obecnie pracuję. Pozdrawiam w niedzielny poranek. Pa 

niedziela, 14 stycznia 2018

Zespół Niespokojnych Rąk

Tak , można określić stan w jakim się teraz znajduję :) Twórcza wena powróciła . Pomysłów pełno :) 
 I jak każda szanująca się osoba dziergająca na drutach , mam i ja kilka zaczętych prac.
Może nie uwierzycie , ale robię je ( jednocześnie ) :) Jakim to sposobem ? Wyznaczam sobie określony czas na robótkę ( śmieszne ) I w ten oto sposób , każdej pracy przybywa.
Rękawiczki wg projektu Kariny z E-wełenka
Skarpety wg angielskiej książki Op- Art Socks
Skarpety " resztkowce " dla taty
Od jakiegoś czasu zastanawiam się , dlaczego nie mogę mieć jednej tylko kilka :) Jeżeli chodzi o przędzenie wełny , dalej na kołowrotku - Alpaka Suri . Co o niej mogę powiedzieć ? Na pewno szybko już się nie podejmę takiej pracy. Runo ma piękny kolor , ale ma w sobie bardzo dużo , krótkich kawałków. Mimo czesania na szczotkach, muszę je wydłubywać palcami w trakcie skręcania nitki co bardzo ją utrudnia. Idzie to niestety wolno i mozolnie. A sama nitka nie do końca mi się podoba :(. Ma charakter rustykalny. Na zdjęciu jeszcze nie prana , mam nadzieję , że po będzie wyglądać trochę lepiej.
 Poczyniłam również małe farbowanie . Oczywiście nitka , która z tego powstanie , będzie przeznaczona na skarpety. Czesankę podzieliłam na 100 g kawałki ; Cheviot z nylonem  i Kent Romney. Nitka przeznaczona na skarpety powinna być mocna i wytrzymała, więc zrobię trójnitkę lub navajo. Tylko mam nadzieję , że szybko ją uprzędę. 
 Życzę wszystkim miłej , chociaż mrożnej niedzieli. 

niedziela, 10 grudnia 2017

Pełna mobilizacja

Tak własnie u mnie ostatnio było. Nawet nie miałam czasu by cokolwiek napisać na blogu. Sprawą tego całego zamieszania było moje uczestnictwo w Targ Ziemi , gdzie zostałam poproszona o uczestnictwo. Niesamowite miejsce , ciekawi ludzie i dużo pozytywnych wrażeń. O tej imprezie , która odbywa się od maja do grudnia w każdą pierwszą niedzielę miesiąca , powiedziała mi moja serdeczna koleżanka Małgosia Kraszowicka Zagroda, dziewczyna z pasją i miłością do tradycji. Nie będę teraz skromna , mówiąc , że moja osoba wzbudziła duże zainteresowanie. I na pewno nie będzie to moja ostatnia tam wizyta.

Zdj. pochodzi ze strony TargZiemi124
A wszystko za sprawą Małgosi -
 dziewczyny z pasją .  Wracając do moich ostatnich prac było dużo skarpet, mitenek, czapek i szali. Oto kilka z nich ; 







 Obecnie na drutach - wyzwanie szal z wzorami wrabianymi , ale o nim w następnym poście. 
 Pozdrawiam miłego niedzielnego wieczoru.