wełna

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą brązowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą brązowy. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 4 lutego 2018

Przędę cienko

Cały tydzień pomimo choroby przędę.Brak pomysłu na nową robótkę skutkuję  tym, że powiększył mi się zapas wełny. Na pierwszy rzut poszła mieszanka typowa na skarpety " Cheviot z nylonem " wełna z charakterem , trochę podgryza nie dla wrażliwców. Przędzie się ją znakomicie i można wyciągnąć naprawdę cienką nitkę. Moteczki na razie zostaną w białym kolorze jak przyjdzie mi do głowy pomysł na kolor to zostaną " pomalowane.

Staram się prząść cienko, skręt navajo
Nie mając pomysłu na farbowanie , przędę w naturalnych kolorach , wełna argentyńska, brazylijska i wełna Zwartbles w niesamowicie pięknym kolorze gorzkiej czekolady , wpadającym w czerń.
Piękne naturalne kolory :)

 W końcu doszła do mnie , wyczekiwana książka Sarah Anderson " Spinners Yarn Designs " , którą dostałam w bardzo przystępnej cenie. Link księgarni książka. Ma dużo pomocnych rat, wiele ilustracji co w moim przypadku, będąc laikiem jeżeli chodzi o angielski bardzo przydatne. Na jej podstawie powstaną nowe niteczki. 
 Jeżeli chodzi o dzierganie nie ma za bardzo czym się chwalić:( coś zaczęłam i sprułam itd. Jedynie co można pokazać to skarpety , które już są prawie na ukończeniu. Nie mam coś dzisiaj głowy do pisania, ale obiecałam sobie że postaram się co tydzień , pokazać nad czym obecnie pracuję. Pozdrawiam w niedzielny poranek. Pa 

poniedziałek, 27 lutego 2017

Fair Isle

Tak jak już pisałam we wcześniejszym poście zamarzyła mi się kamizelka w stylu Fair Isle , pełna koloru i wzoru. Technika tej robótki polega na dzierganiu w okrążeniach i cięciu dzianiny w określonych miejscach. Inspiracja do tego była oczywiście Karina , której prace to istne dzieła sztuki . Najbardziej z tego wszystkiego bałam się tego cięcia dzianiny , ale obyło się bez większych problemów. Najważniejsze w tym jest odpowiednie zabezpieczenie przed pruciem. W orginale były robione z wełny własnoręcznie uprzędzionej . I ja takowej użyłam . Jest to wełna z moich starych zapasów, w większości farbowana w łupinach orzechów. No i niesamowicie gryząca , ale mi to w ogóle nie przeszkadza. Będzie noszona na koszulę , więc nie powinno być to wyczuwalne. Kamizelka czeka jeszcze na dorobienie plis. Taki projekt to ogromne wyzwanie , ale i wielka satysfakcja. W głowie już kiełkuje pomysł na następny projekt. Na razie przędę wełnę z myślą o nim.


 

Tyle nitek trzeba schować :(


Tyle nitek zostało :)


Już po cięciu :)

niedziela, 31 stycznia 2016

Finisz......


Z tego powstała nitka .....
Wreszcie udało mi się dzisiaj skończyć moją wełenkę nowozelandzką. W kolorach niebieskim i brązie. Chociaż tak do końca nie jestem zadowolona bo nie ma typowego przejścia w kolorach tylko wyszedł fraktal. Ogólnie , nigdy nie możesz przewidzieć jak wyjdzie niteczka. Wszystkiego wyszło 529 g - 1705m , dubla. Wełenka jeszcze przed praniem. No i zdjęcia nie do końca odzwierciedlają rzeczywisty kolor.
Przed praniem....








wtorek, 26 stycznia 2016

Udane farbowanie - Wełna Nowozelandzka

Tak jak już pisałam wcześniej , jedną z moich ulubionych wełen jest nowozelandzka. Runo pochodzi z Nowej Zelandii, pochodzi od merynosów i może mieć dodatek innych ras z którymi krzyżowano merynosy. Wełna jest miękka, gładka z połyskiem. Jeżeli chodzi o farbowanie idealnie absorbuje barwnik. W tym moim farbowaniu użyłam barwników spożywczych wbrew pozorom są to barwniki bardzo trwałe i tańsze od innych. Oczywiście barwienie garnkowe bo takie wychodzi mi najlepiej, chociaż efektu nigdy nie możesz być pewna do końca. Jeżeli chodzi o przędzenie to też w końcowym efekcie możesz być mile zaskoczona. Nitkę , można wyciągnąć bardzo cienką, chociaż ja wolę te odrobine grubsze ( nie za bardzo lubię cienizny), tutaj zafarbowałam około 400g czesanki wełnianej. Niteczka jest na zamówienie. Pora brać się do pracy. Zachęcam do komentowania moich postów , zadawania pytań. Postaram się na nie odpowiedzieć w miarę mojej wiedzy. Chciałam wam również pokazać jak wygląda owca nowozelandzka. (zdjęcie z internetu)






poniedziałek, 25 stycznia 2016

Wyspa na Lazurowym Morzu - wełna nowozelandzka






Chciałabym napisać kilka słów o mojej nowej farbowanej wełnie. Wełna pochodzi z Nowej Zelandii jest to runo merynosów, które zostało sprowadzone na wyspy nowozelandzkie, może to być krzyżówka wielu ras, idealna dla początkujących prządek. Dobrze absorbuje barwnik idealnie się przędzie. Farbowałam jak zwykle moją metodą garnkową , barwnikami spożywczymi. Pewnej pani spodobały się moje farbowanki , więc zamówiła większą ilość , więc czas brać się za pracę. Na razie wełna schnie. Poczyniłam wcześniej jeden moteczek i bardzo spodobało mi się to zestawienie kolorystyczne. Kojarzy mi się właśnie z wyspą na morzu. Bardzo często inspiracja do farbowania moich wełenek jest przyroda, która jest bogata w kolory.