Tym razem bardziej kolorowy , chociaż bazowym kolorem jest czarna Czterdziestka , mieszanka wełny i akrylu. Barwy dodają oczywiście resztki wełny skarpetkowej . Mam jej duże zapasy , więc postanowiłam wykorzystać je w bieżących robótkach. Co by nie zalegały po kątach :) Golf zrobiony metodą bezszwową od góry z niewielkimi zaokrągleniami na dole swetra. Do ich zrobienia wykorzystałam metodę rzędów skróconych. Tym razem jest dla mnie , ponieważ bardzo lubię takie proste swetry a kolory dodają trochę energii w te szare i bezbarwne dni zimowe. Mimo nawału prac związanych z nadchodzącymi Świętami znajduję trochę czasu na dzierganie. Postanowiłam skończyć wszystkie moje zaczęte robótki i gdzieś rzucone w kąt. Pozdrawiam wszystkich moich czytelników. Niestety zdjęcia robione w sztucznym świetle nie oddają prawdziwych kolorów :(
Moją pasja jest wszelkie rękodzieło. Na pierwszym miejscu jest wełna i wyroby z niej. Kocham robótki na drutach. Jeżeli podobają ci się moje prace to pisz dariusz.kolataj@wp.pl
wełna
sobota, 17 grudnia 2016
piątek, 16 grudnia 2016
Duży
Szary , męski właśnie taki jest ten golf. Wykorzystałam do niego resztki wełny skarpetkowej i mieszankę wełny i alpaki w odcieniach szarości. Robiąc go miałam wolną rękę jaki ma być wzór , kolor. Zrobiony bezszwowo od góry na drutach nr 6 i 7. Przeciętnie na taki sweter męski potrzeba koło 600 - 800 g włóczki. Niestety nie posiadam męskiego manekina więc , żeby go jak najlepiej zaprezentować skorzystałam z mojej starej i wysłużonej "Kaski ". Mimo nawału obowiązków związanych ze zbliżającymi się Świętami dziergam pomału wieczorami. Golf jest przeznaczony na prezent. Osoba , która zostanie nim obdarowana na szczęście nie zagląda na robótkowe blogi , więc spokojnie mogę go pokazać.
Z innych moich robótek związanych ze Świętami są pierogi i paszteciki z grzybami i kapustą. Zrobione i zamrożone czekają na Święta. Pozdrawiam
![]() |
| Resztki wełny skarpetkowej , wykorzystane w golfie |
wtorek, 6 grudnia 2016
Regina i wełna skarpetkowa
Posłużyła mi do zrobienia tego kardiganu . Jest to super pomysł na wykorzystanie resztek wełny skarpetkowej, którą kupiłam kiedyś na jednej z aukcji na allegro. Podstawowym kolorem jest tu granat , włóczka Regina Adriafil jest to 100 % wełna , nie gryząca , miła w dotyku. Muszę powiedzieć , że jestem z niej bardzo zadowolona. Przy następnych zakupach na pewno o niej nie zapomnę :) Wracając do sweterka : tym razem robiony od góry , bezszwowo, druty nr 6. Prosty z niewielkim szalowym kołnierzem i dłuższym tyłem , które zrobiłam za pomocą skróconych rzędów. A nie tuzinkową ozdobą kardiganu są drewniane guziki , ręcznie robione przez Marcin , znakomitego artystę tworzącego cuda z drewna. A jak już jestem w tym temacie to wykonał dla mnie wszystkie przydatne akcesoria dla prządek. To by było chyba na tyle w tym temacie , mimo nawału obowiązków związanych ze zbliżającymi się Świętami , mam nadzieję , że jeszcze coś dla was napiszę . ( Zajmuję się teraz wyrobem wędlin na stół świąteczny , ale o tym napiszę w osobnym poście) Pozdrawiam :)
sobota, 26 listopada 2016
Jak nie wiesz co dziergać....
To dziergaj skarpety :) Ja osobiście doszłam do takiego wniosku. Oczywiście mam rozgrzebane robótki do , których nie mam ochoty na razie wracać. Trochę choroby w domu i inne obowiązki. A żeby robić skarpety to był zupełny przypadek. Zaczęłam przeglądać swoje zapasy włóczkowe a jest tego na prawdę dużo . Oczywiście dużo mojej przędzionej jak i kupnej , dużo wełny skarpetkowej itd. Potrzebna mi była szybka robótka , żeby efekt był zaraz widoczny bo to motywuję mnie do dalszej pracy mimo "twórczego " zastoju. Na samym początku postanowiłam wykorzystać swoje wełenki. Do zrobienia tych skarpet użyłam wełny nowozelandzkiej przeze mnie farbowanej i South american w naturalnym ciemno-czekoladowym kolorze. To połączenie bardzo mi się spodobało . Do takiego stopnia , że ledwo jedne skończyłam a już drugie na druty wskoczyły. Skarpety robiłam na 5 drutach z Kint Pro Symphonia 15 cm są dla mnie najlepsze .
Zdjęcia robione w innym świetle trochę się różnią kolorem , ale efekt bardzo mi się podoba. Jeszcze jednym projektem , którym zajmowałam się w ostatnim czasie są kapciuszki dla bliżniaków. Miały być , ciepłe i śmieszne i do tego świnki. Kapciuszki już pojechały do nowych właścicieli. A mi zostały tylko zdjęcia. Maluchy zadowolone a to najważniejsze.
Zdjęcia robione w innym świetle trochę się różnią kolorem , ale efekt bardzo mi się podoba. Jeszcze jednym projektem , którym zajmowałam się w ostatnim czasie są kapciuszki dla bliżniaków. Miały być , ciepłe i śmieszne i do tego świnki. Kapciuszki już pojechały do nowych właścicieli. A mi zostały tylko zdjęcia. Maluchy zadowolone a to najważniejsze.piątek, 18 listopada 2016
Ostatnio...
Cierpię na niemoc twórczą. Tak , tak dopadła mnie chyba jesienna depresja. Kilka prac zaczętych i nie dokończonych. Najgorsze w tym wszystkim jest to , że nie ma chęci ich skończyć. Może macie jakąś radę na to ? Bardzo chętnie z tego skorzystam . Jednak po wielkich trudach coś tam skończyłam . Męską kamizelkę na zamówienie z mieszanki wełny i akrylu. Elementem dodatkowym w kamizelce jest kieszonka z boku na telefon komórkowy na życzenie klienta.
W obecnej chwili pracuję nad małymi formami tj skarpety i kapcie dla maluszków, ale jak na razie prace rozgrzebane . Najważniejsze ,że widać już światełko w tunelu. Pozdrawiam wszystkich zaglądających na mój blog. Komentarze mile widziane.
W obecnej chwili pracuję nad małymi formami tj skarpety i kapcie dla maluszków, ale jak na razie prace rozgrzebane . Najważniejsze ,że widać już światełko w tunelu. Pozdrawiam wszystkich zaglądających na mój blog. Komentarze mile widziane.sobota, 5 listopada 2016
Coś dla dziewiarek .....
Ostatnio choroba w moim domu pokrzyżowała moje plany robótkowe :( Najpierw dzieci przez dwa tygodnie w domu a pózniej mnie dopadły zatoki . Nie mogłam się skupić na żadnej mojej robótce. Postanowiłam przejrzeć wszystkie moje książki na temat dziergania, szydełkowania i innych prac. Można powiedzieć , że to mój następny nałóg. Nagminnie przeszukuję antykwariaty , allegro w ich poszukiwaniu są to książki z przełomu lat 70 do 90 po terażniejszy czas. Niesamowita skarbnica wiedzy na temat różnych technik , nie których już całkowicie zapomnianych . Jak np . wyplatanie makramy co robiłam jakieś 20 kilka lat temu. Były to piękne ozdoby dla domy czy bardziej praktyczne jak torby , siatki . Jeżeli czas mi pozwoli to mam chęć do niuch wrócić. Miało być o książkach :) Mimo że ja raczej nie korzystam z rozpisanych wzorów po prostu szybko mnie nudzą z miłą chęcią zaglądam, czytam . Ubolewam nad tym ,że już takich książek nie wydają, znane autorki z tamtych czasów to Wera Tuszyńska jej książki to Serwety na drutach i szydełku, Dywany i kilimy , książki o nauce tkania , Farbowanie barwnikami naturalnymi itd Następne autorki książek godnych polecenia to Irena Szpak, Irena Szymańska , Jadwiga Turska, Ewa Gorzelany i czeska autorka książek Zdenka Pudilova seria jej książek to Ściegi na drutach , Wzory norweskie. W każdym razie jeżeli spotkacie książki tych autorek to naprawdę warto je mieć . Ceny ich są naprawdę bardzo niskie a szkoda żeby poszły w zapomnienie ...........
Ostatnio zainteresowała mnie brioszka , inaczej ściągacz angielski w wersji jednokolorowej i dwukolorowej. Szukałam i znalazłam , niestety nie ma w polskim wydaniu , wszystko na temat brioszki , książka Nancy Marchant
Naprawdę warta swojej ceny ( nie była tania) wystarczy poznać oznaczenia i schematy dobrze rozpisane. I na koniec żeby nie było tylko o książkach , udało mi się skończyć sweter dla syna , Zrobiony z wełny merino , podwójnej nitki , druty nr 7 , metoda bezszwowa od dołu. I to by było na tyle. W razie pytań proszę o komentarze . Pozdrawiam. Miłej soboty !!!!!
Ostatnio zainteresowała mnie brioszka , inaczej ściągacz angielski w wersji jednokolorowej i dwukolorowej. Szukałam i znalazłam , niestety nie ma w polskim wydaniu , wszystko na temat brioszki , książka Nancy Marchant
Naprawdę warta swojej ceny ( nie była tania) wystarczy poznać oznaczenia i schematy dobrze rozpisane. I na koniec żeby nie było tylko o książkach , udało mi się skończyć sweter dla syna , Zrobiony z wełny merino , podwójnej nitki , druty nr 7 , metoda bezszwowa od dołu. I to by było na tyle. W razie pytań proszę o komentarze . Pozdrawiam. Miłej soboty !!!!!
Subskrybuj:
Posty (Atom)

















































